- Kochanie, ci się stało?
- A weź... Edward mnie wpienia. Tak bardzo chce, abym do niego wróciła...
- Ale ty nie zamierzasz?...
- Odbiło ci? Od was się nie odchodzi... - uśmiechnęłam się do niego.
- Dzwoneczku ...? - zaczął
- Tak... Aniołku?
- Chodźmy na spacer...
- Jasne, tylko się przebiorę.
.
I mogłam wychodzić. Zauważyłam, że Kajusz zrobił się chłodny...
- Skarbie, co się dzieje? - spytałam.
- Po pierwsze to, że zostałaś przemieniona kiedy byłaś dzieckiem, a po drugie widzę jak patrzysz na Edwarda i...
- Kajusz, jak możesz?! Kocham ciebie i nic tego nie zmieni... Ty jesteś wyjątkowy i tylko ciebie kocham. Ale czekaj... Ty... To nie w twoim stylu. Albo jesteś pod wpływem daru, albo ci odbiło.
Nagle poczułam dziwnie ukłucie w sercu. Czułam jak twardnieje i zmienia się w skałę. Chociaż byłam zła,to moja tarcza, mnie ochroniła...
- Całkiem, całkiem... - odezwał się jakiś głos. - Ale możesz już nie wracać do Volturi. Nikt tam cię nie kocha.
- Pierwsza rzecz... Kim tu w ogóle jesteś?!
- Ja kochanie, jestem Duman, najprzystojniejszy wampir na świecie...
- Czy najprzystojniejszy, to bym nie powiedziała - odwarknęłam .
- No, maleńka... Zadziorna jesteś.
- Taaaa... Wiesz co? Od 2 minut nurtuje mnie pytanie... Czego ty chcesz?!
( nie było dużego wyboru :-\\



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz