- Aro , mój drogi. Jak tam sytuacja? Radzicie sobie z karaniem?
- Właśnie nie. Teraz przyprowadzę ci 120 wampirów do ukarania.
- A nie da się jakoś ich podzielić?
- Nie.
- Daj ich tu. - powiedziałam I po sekundzie stała przede mną grupa wampirów. Podeszłam do pierwszego. Teraz wszystko razem. Łamanie kości, ból fizyczny, psychiczny. .. i tak z pozostałymi 119 wampirami. Kiedy skończyłam pod wieczór, Kajusz zaproponował , abym ,, spała " u niego.
- Jasne kotku. - poszłam do swojej komnaty I przebrałam się w :
- Wejdź moja złota.
- Hej Aniele! Co porabiasz?
Podszedł do mnie i zaczął całować po szyi.
- Uuu... to teraz jestem Twoim aniołem?
- Zawsze byłeś mój drogi. ..
- Nawet jak mnie nie znałaś?
- Ja cię zawsze znałam... - powiedziałam i się roześmiałam. Pocałował mnie i rzuciliśmy się na łóżko. Było cudnie! Leżeliśmy tak do rana. Ok. 6.00 zdecydowałam, że pójdę do siebie. Wyszłam o 6.30,bo Kajusz pół godziny mnie zatrzymywał . Jednak najpierw wstąpiłam do Ara, żeby mu o czymś powiedzieć. Kiedy zapukałam do jego komnaty , wciągnął mnie do środka i namiętnie pocałował.
- Aro... Co ty robisz?!
- Asami... Ja cię kocham... I wiem, że Kajusz też, ale zupełnie mi nie przeszkadza ten fakt...
- Ok, ale nawet jak tak ma być, musimy zadbać, żeby Kajusz o niczym się nie dowiedział.
- Jasne moja droga.
Po tych słowach poszłam do swojej komnaty i przebrałam się w :
. Poleciałam do sali tronowej i zamarłam. Na podeście, zauważyłam czwarty tron. Właśnie wtedy wszedł Aro. Objął mnie z tyłu i szepnął : I co... Moja królowo? Podoba ci się TWÓJ tron.??
Pocałowałam go i powiedziałam
- Dzięki...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz